Archiwa Wizerunek - Poraj Kancelaria Prawno-Patentowa Eksperci od własności intelektualnej Sun, 29 Mar 2026 09:23:42 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=6.6.5 https://poraj.com/wp-content/uploads/2020/08/favi2.png Archiwa Wizerunek - Poraj Kancelaria Prawno-Patentowa 32 32 Inna strona: case Coldplay Kiss Cam – odpowiedzialność za słowa, lajki, komentarze i milczenie. https://poraj.com/blog/2026/03/29/inna-strona-case-coldplay-kiss-cam-odpowiedzialnosc-za-slowa-lajki-komentarze-i-milczenie/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=inna-strona-case-coldplay-kiss-cam-odpowiedzialnosc-za-slowa-lajki-komentarze-i-milczenie Sun, 29 Mar 2026 09:23:42 +0000 https://poraj.com/?p=10014 15 sekund. Tyle wystarczy. Zastanów się, co by było, gdyby… ktoś nagrał Cię w tłumie. Nie na scenie. Nie w oficjalnym wywiadzie. W momencie prywatnym – takim, który miał zniknąć…

Artykuł Inna strona: case Coldplay Kiss Cam – odpowiedzialność za słowa, lajki, komentarze i milczenie. pochodzi z serwisu Poraj Kancelaria Prawno-Patentowa.

]]>
15 sekund. Tyle wystarczy.

Zastanów się, co by było, gdyby… ktoś nagrał Cię w tłumie. Nie na scenie. Nie w oficjalnym wywiadzie. W momencie prywatnym – takim, który miał zniknąć w ciemności stadionu razem z ostatnim dźwiękiem refrenu.

A potem ten film zaczyna żyć własnym życiem.

Najpierw jest telebim. Potem telefon. Później TikTok. X. Instagram. YouTube Shorts. Ktoś dopisuje historię, ktoś robi mem, ktoś „tylko żartuje”. W końcu internet znajduje imię, nazwisko, miejsce pracy. A Twoje życie – i życie Twoich bliskich – staje się publicznym serialem.

Właśnie tak opisywano mechanikę głośnego „kiss cam” na koncercie Coldplay, gdzie krótkie ujęcie z telebimu przerodziło się w globalny viral. (ABC7 New York)

Viral nie pyta o zgodę. Ale prawo i odpowiedzialność – już tak.

W prezentacji z naszej sesji rozpisaliśmy ten schemat prosto: kamera → telefon → social media → identyfikacja → skandal → konsekwencje prawne

I to jest klucz do „innej optyki”:
To nie jest historia o jednym nagraniu. To historia o setkach tysięcy mikrodecyzji. Wręcz szokująca liczba odtworzeń w bilionach! 

  • „Udostępnię, bo śmieszne.”
  • „Skomentuję, bo wszyscy komentują.”
  • „Zrobię mem, bo trend.”
  • „Dorzucę szczegół, bo ‘wiem’.”

W tym tłumie łatwo zgubić jedną rzecz: po drugiej stronie jest człowiek.

Wizerunek to nie tylko twarz (i to zaskakuje najczęściej)

Prawnie wizerunek potrafi być „oczywisty”, ale też zaskakująco subtelny. To mogą być:

  • charakterystyczny tatuaż,
  • sylwetka i sposób poruszania się,
  • rozpoznawalny pierścionek,
  • zbliżenie oka, ust, fryzura, „zestaw cech”.

Dlatego myślenie „nie widać twarzy, więc luz” często jest po prostu błędne.

Czy koncert oznacza zgodę na publikację?

Tu zaczyna się część, w której praktyka rozmija się z intuicją.

W polskim porządku prawnym wizerunek jest dobrem osobistym, a dodatkowo jego rozpowszechnianie co do zasady wymaga zgody 

Owszem – w realnym świecie organizatorzy wydarzeń mają regulaminy. Często zawierają klauzule w stylu „uczestnik godzi się na utrwalanie i wykorzystanie wizerunku”.
Ale są dwa „ale”, które robią różnicę:

  1. Zgoda ma być świadoma i konkretna, a nie „domyślna, bo byłeś w tłumie”. W materiałach przywołujemy orzeczenia, które podkreślają, że sama obecność na imprezie nie oznacza automatycznej zgody na publikację indywidualnego ujęcia.
  2. Jest różnica między:
  • pokazaniem tłumu jako tła wydarzenia,
  • a celowym zbliżeniem na konkretną osobę (emocje, reakcja, intymność).
    To właśnie dlatego „kiss cam” jest tak drażliwym przykładem.

I teraz najważniejsze: nawet jeśli organizator ma jakieś podstawy do emisji ujęć na telebimie w ramach eventu, wrzucenie nagrania do internetu to często „druga historia” – inny kontekst, inny zasięg, inne ryzyko szkody.

Kto odpowiada? Nie tylko „ten pierwszy”

To jest element, którego wiele osób nie chce słyszeć:
Każde udostępnienie to kolejne rozpowszechnienie.

W naszej sesji rozbijamy to na role:

  • osoba, która nagrała i wrzuciła,
  • osoby, które dalej udostępniały (nawet „tylko” w relacji),
  • platforma (obowiązek reakcji po zgłoszeniu),
  • organizator (w tle: transparentność zgód, RODO, praktyki informacyjne).

Z perspektywy odpowiedzialności społecznej dochodzi jeszcze jedna rola: komentujący. I to jest sedno Twojego artykułu.

Odpowiedzialność za słowa: komentarz, lajka, mem… i milczenie

W wiralach dzieje się paradoks.
Im bardziej coś „nie jest o mnie”, tym łatwiej pozwalam sobie na więcej.

A przecież komentarz nie jest neutralny. Lajk nie jest neutralny. Udostępnienie nie jest neutralne.

W materiałach medialnych dotyczących tej historii powraca wątek lawiny ocen i nagonki oraz tego, jak szybko internet potrafi „wydać wyrok” na podstawie kilkunastu sekund. 

I tu dochodzimy do „innej optyki”:

  • Hejt jest oczywisty. Wiemy, że rani.
  • Ale jest też „żart”, który rani, bo jest publiczny.
  • Jest też „dociekliwość”, która rani, bo prowadzi do identyfikacji i doxxingu.
  • Jest też milczenie, gdy widzimy, że ktoś jest miażdżony, a my „nie chcemy się mieszać”. Jest też milczenie, także wtedy, gdy coś nam się podoba, coś nam pomaga, ale  nawet nie napiszemy „dziękuję”. [Blogerzy to znają]

To milczenie jest ukrytym, najtrudniejszym aspektem, bo nie ma paragrafu na brak empatii. A jednak to właśnie empatia jest tym, co mogłoby zatrzymać spiralę. 

Aby pokazać Wam jak to wyglądało od tej innej strony w tym konkretnym przypadku odsyłam Was do wywiadu z Kristin Capot  u Oprah.  Bardzo ciekawa rozmowa. Polecam.

Co robić, jak podchodzić do tego rodzaju sytuacji? 

Wklejam tu prostą zasadę, którą warto mieć pod ręką:

Jeśli nie powiedział(a)byś tego człowiekowi prosto w twarz  – nie pisz tego w komentarzu. 
Internet nie jest mniej realny. Jest bardziej trwały.

Zanim ocenisz, zastanów się. 

Checklista: zanim klikniesz „wyślij”

Zanim dodasz komentarz / udostępnisz / zrobisz mem, zatrzymaj się na 10 sekund:

  1. Czy to jest czyjś wizerunek i czy ta osoba chciała być „bohaterem internetu”?
  2. Czy mój komentarz coś wnosi, czy tylko dokłada ciężar?
  3. Czy powielam plotkę jako fakt?
  4. Czy dokładam cegiełkę do identyfikacji (firma, nazwisko, lokalizacja)?
  5. Gdyby to była moja siostra / mój mąż czy partner / moje dziecko – czy też bym kliknął(a)?

To nie są wielkie decyzje. To są małe bezpieczniki.

A jeśli to Ty jesteś w viralu?

To temat na osobny materiał, ale zostawię kilka praktycznych kroków „pierwszej pomocy”:

  • zabezpiecz dowody (linki, screeny, daty),
  • zgłaszaj naruszenia do platform (wizerunek, prywatność, nękanie),
  • rozważ wezwanie do zaniechania naruszeń i konsultację prawną,
  • zadbaj o wsparcie bliskich i swój dobrostan (bo presja bywa niszcząca). Zajrzyj także tutaj.

Puenta: wolność słowa to nie wolność od konsekwencji

Case Coldplay jest głośny, bo ma w tle show, telebim i znaną scenę.
Ale mechanizm jest codzienny. Dzieje się w małych firmach, szkołach, lokalnych społecznościach. Wystarczy jedno nagranie i „chętne palce” w komentarzach.

Możemy uniknąć problemów, jeśli… potraktujemy Internet jak przestrzeń, w której też obowiązują zasady: prawa, granice i zwykła przyzwoitość.

Na koniec pytanie, które zostawiam Ci jako kompas:

Czy chcesz być osobą, która dorzuca kamień do lawiny – czy taką, która ją zatrzymuje?

A  Ty co o tym myślisz?  

P.S. Jeśli chcesz  posłuchać naszej sesji dot. wizerunku na konkretnych przykładach zajrzyj do naszej  Summer IP Sessions nr 6 tutaj.

 

Artykuł Inna strona: case Coldplay Kiss Cam – odpowiedzialność za słowa, lajki, komentarze i milczenie. pochodzi z serwisu Poraj Kancelaria Prawno-Patentowa.

]]>
Deepfake z logo firmy: Plan działania SOS i poradnik krok po kroku https://poraj.com/blog/2026/02/16/deepfake-z-logo-firmy-plan/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=deepfake-z-logo-firmy-plan Mon, 16 Feb 2026 10:06:10 +0000 https://poraj.com/?p=9996 Pamiętam rozmowę z przyjacielem moich rodziców ze Szwecji. Zadzwonił, dopytując o nich, i w pewnym momencie zażartował: „Widzę cię… chyba dopiero wstałaś”. Znałam jego zacięcie do technologii. I choć rozsądek…

Artykuł Deepfake z logo firmy: Plan działania SOS i poradnik krok po kroku pochodzi z serwisu Poraj Kancelaria Prawno-Patentowa.

]]>
Pamiętam rozmowę z przyjacielem moich rodziców ze Szwecji. Zadzwonił, dopytując o nich, i w pewnym momencie zażartował: „Widzę cię… chyba dopiero wstałaś”. Znałam jego zacięcie do technologii. I choć rozsądek mówił, że to tylko żart, przez sekundę poczułam to charakterystyczne ukłucie wątpliwości: czy to możliwe? Czy ja jestem w jakiejś ukrytej kamerze?

W latach 90. nie było powszechnych rozmów wideo. To nie miało prawa działać. Wizjoner. A dziś? Dziś ktoś może przygotować deepfake z logo firmy, wykorzystać Twój głos lub twarz prezesa i puścić go w świat. To nie tylko ciekawostka – to poważny kryzys wizerunkowy i prawny.

Dlaczego deepfake z logo firmy to realne zagrożenie?

Wyobraź sobie, że dostajesz wiadomość od klienta: „Ktoś puścił reklamę z waszym logo i głosem prezesa, że robicie ‘promocję inwestycyjną’. Czy to prawda?”. Jeszcze niedawno firmy traktowałyby to jako „dziwny incydent PR”. Dziś to scenariusz, który wydarza się tanio, szybko i masowo.

Deepfake uderza w firmę mocniej niż zwykłe podszywanie się, ponieważ:

  • Kradnie zaufanie: Odbiorca myśli: „to oni tak mówią” lub „to ich prezes to poleca”.

  • Generuje realne straty: Klienci klikają, płacą i podają dane, a Ty musisz gasić pożar finansowy i prawny.

  • Wymaga transparentności: Według harmonogramu wdrożenia AI Act, obowiązki w zakresie transparentności treści syntetycznych (art. 50) zaczynają obowiązywać od 2 sierpnia 2026 r. (AI Act Service Desk)

Pamiętaj: Deepfake nie tylko kradnie Twoje logo. On kradnie zaufanie, na które pracowałaś latami. Gdy technologia sprawia, że kłamstwo wygląda jak prawda, Twoim jedynym ratunkiem jest szybka procedura i twarde dowody.

Przykłady deepfake w Polsce: InPost i oszustwa finansowe

Warto znać te dwie historie, aby zrozumieć, jak niebezpieczny może być deepfake z logo firmy:

  1. Deepfake z wizerunkiem prezesa InPostu i fałszywa inwestycja
    NASK opisał kampanię, w której AI wygenerowało wizerunek prezesa Rafała Brzoski zachęcającego do fikcyjnych inwestycji. Mimo natychmiastowych zgłoszeń, opieszałość platform społecznościowych sprawiła, że szkodliwe reklamy krążyły w sieci przez wiele dni. To brutalny dowód, że fake news pracuje na szkodę marki szybciej, niż systemy moderacji potrafią go usunąć. (NASK)

  2. Klon głosu „szefa” i wyłudzenie 243 tys. dolarów
    Przestępcy wykorzystali technologię syntezy głosu, by podszyć się pod dyrektora generalnego podczas rozmowy telefonicznej. Zmanipulowany pracownik, przekonany o autentyczności polecenia, dokonał pilnego przelewu na zagraniczne konto. Ta historia pokazuje, że deepfake to nie tylko problem wizerunkowy w social mediach, ale przede wszystkim potężne zagrożenie dla płynności finansowej Twojej firmy. (Konkret 24)

Jak reagować na deepfake? Pierwsze 60 minut kryzysu

W przypadku deepfake’ów wygrywa ten, kto działa szybko. Masz dwa cele: zabezpieczyć dowody i przerwać zasięg.

Minimalny pakiet dowodowy (zanim zgłosisz naruszenie)

Zanim podejmiesz jakiekolwiek działania naprawcze, musisz zgromadzić surowe dane. To nudna, ale kluczowa robota – to od niej zależy, czy platforma zareaguje sprawnie i czy sprawa będzie miała „nogi” w sądzie lub prokuraturze. Zadbaj o:

  • linki do materiału i do profilu/konta, które to publikuje;
  • zrzuty ekranu z datą i godziną;
  • nagranie ekranu: wejście w link, przewinięcie, kliknięcia, opis profilu, komentarze;
  • kopię wideo/audio (jeśli da się legalnie utrwalić);
  • jeśli to reklama: informacje z biblioteki reklam / identyfikatory reklamy (gdy widoczne);
  • listę miejsc, gdzie to krąży (różne platformy, grupy, domeny);
  • krótką notatkę „kiedy to zauważyliśmy, kto zgłosił, co już się wydarzyło”.

Krok 1: Zablokuj rozchodzenie się treści (procedura Notice & Action)

Najszybszą ścieżką reakcji deepfake z logo firmy jest zazwyczaj bezpośrednie zgłoszenie treści do platformy. W praktyce liczy się precyzja: musisz wskazać konkretną reklamę, post oraz profil sprawcy, dołączając zebrane wcześniej dowody.

W tle Twoich działań funkcjonuje unijny mechanizm „notice and action” wynikający z aktu o usługach cyfrowych (DSA). Jest to oficjalny standard zgłaszania nielegalnych treści i oszustw na platformach internetowych, który obliguje gigantów technologicznych do reakcji. (Digital Services Act)

Co podnosi skuteczność Twojego zgłoszenia?

  • Dokładny link do szkodliwej treści oraz do profilu/konta sprawcy.

  • Krótki opis naruszenia: np. podszywanie się pod firmę, oszustwo finansowe czy celowe wprowadzanie w błąd.

  • Załączone dowody: zrzuty ekranu, nagranie ekranu, widoczna data i godzina.

  • Precyzyjny opis szkody: ryzyko wyłudzeń danych, wprowadzanie klientów w błąd oraz niszczenie reputacji marki.

Równolegle przygotuj krótki komunikat kryzysowy dla klientów (opublikuj go na stronie WWW, w social mediach lub wyślij e-mailowo). Wzór:

„To nie my. To fałszywa reklama. Nasze jedyne oficjalne kanały to X. Prosimy nie klikać w podejrzane linki i zgłaszać nam podobne przypadki”.

Taka szybka publikacja często skutecznie ucina falę pytań i realnie ogranicza straty finansowe Twoich odbiorców.

Krok 2: Ogranicz straty finansowe (procedury firmie)

Jeśli uważasz, że deepfake z logo twojej firmy to wyłącznie problem wizerunkowy – wróć do historii o klonowaniu głosu i wyłudzeniu setek tysięcy dolarów. (Konkret 24) W wielu organizacjach największe ryzyko finansowe pojawia się „tu i teraz”. Przestępcy wykorzystują nacisk czasu, prośbę o zachowanie tajemnicy oraz „pilne polecenie” przelewu lub nagłą zmianę numeru konta dostawcy.

Oto trzy szybkie bezpieczniki biznesowe, które możesz wdrożyć w swojej firmie od ręki:

  • Zasada oddzwonienia: Przy każdej „pilnej” lub nietypowej dyspozycji finansowej wykonaj telefon potwierdzający innym kanałem komunikacji (nie korzystaj z numeru podanego w podejrzanej wiadomości).

  • Zasada dwóch osób: Wprowadź obowiązek podwójnego zatwierdzania przelewów powyżej określonego progu finansowego.

  • Stała procedura zmiany danych: Ustal jeden, niezmienny proces weryfikacji zmiany numeru konta bankowego dostawcy, wymagający potwierdzenia u niezależnego źródła kontaktu.

To nie jest przejaw braku zaufania do zespołu. To podstawowa higiena biznesowa w świecie, w którym głos i twarz Twojego przełożonego mogą zostać perfekcyjnie podrobione przez AI.

Krok 3: Wzmocnij markę na przyszłość (znak towarowy i ochrona cyfrowa)

W trakcie kryzysu liczy się sprawne gaszenie pożaru, ale gdy sytuacja zostanie opanowana, musisz zadbać o fundamenty. Aby uniknąć powtórki i skuteczniej walczyć z oszustami w przyszłości, wykonaj te trzy kroki:

  1. Uporządkuj „jedno miejsce prawdy” o Twojej marce
    Stwórz i opublikuj listę oficjalnych domen, profili społecznościowych oraz numerów kontaktowych. Przygotuj standardową stopkę e-mail i gotowy komunikat kryzysowy. Dzięki temu Twój zespół i klienci będą zawsze wiedzieli, gdzie szukać wiarygodnych informacji.
  2. Zabezpiecz cyfrowe podstawy
    Wdróż stały monitoring nazwy firmy oraz nazwisk kluczowych osób w organizacji. Weryfikuj profile w mediach społecznościowych i kontroluj domeny o nazwach łudząco podobnych do Twojej.
  3. Sprawdź realną ochronę prawną marki
    Wielu przedsiębiorców żyje w błędnym przekonaniu, że wpis firmy do CEIDG lub KRS automatycznie chroni ich nazwę. Niestety, firma a znak towarowy to zupełnie inne płaszczyzny ochrony. Rejestracja znaku towarowego daje Ci najsilniejszy oręż prawny w walce z podszywaniem się pod brand. (Anna Cybulka)

AI w marketingu: Jak nie wpaść na „minę transparentności”?

Warto doprecyzować jedną kwestię, aby uniknąć fałszywego poczucia bezpieczeństwa: oszust nie stanie się nagle „grzeczny” tylko dlatego, że nowe prawo wymaga oznaczania deepfake’ów. Jednak rynek – w tym platformy, klienci oraz kontrahenci – będzie coraz mocniej oczekiwał pełnej transparentności.

AI Act (Akt o sztucznej inteligencji) wchodzi w życie etapami. Komisja Europejska potwierdziła jego obowiązywanie od 1 sierpnia 2024 r., (European Commission) jednak kluczowe dla przedsiębiorców obowiązki w zakresie transparentności (art. 50) zaczną być stosowane od 2 sierpnia 2026 r. (AI Act Timeline)

Co to oznacza praktycznie dla Ciebie jako przedsiębiorcy? (Wersja „zdroworozsądkowa”):

  • Wprowadź wewnętrzne zasady oznaczania: Jeśli tworzysz treści wspierane przez AI (wideo, głos, obrazy), ustal, kiedy i w jaki sposób informujesz o tym odbiorców.

  • Archiwizuj materiały źródłowe: Przechowuj surowe pliki z kampanii reklamowych. W razie zarzutu o manipulację, musisz być w stanie wykazać, co było modyfikowane i w jakim celu.

  • Nie „upiększaj” dowodów w kryzysie: Pamiętaj, że zrzuty ekranu i nagrania mają być surowe. Dowód musi zachować swoją integralność, aby był wiarygodny dla platformy czy sądu.

Podsumowanie i szybka ściąga „emergency”

Walka z deepfake’ami i podszywaniem się pod markę to zawsze wyścig z czasem. Największą przewagę zyskasz dzięki gotowej procedurze: szybkiemu zbieraniu dowodów, precyzyjnym zgłoszeniom i jasnej komunikacji. Gdy ugasisz pożar, koniecznie skup się na wzmocnieniu fundamentów swojej marki.

Ściąga na wypadek „emergency” (skopiuj i zachowaj)

  1. Zabezpiecz dowody: Zbierz linki, wykonaj screeny z datami i nagraj ekran.

  2. Zgłoś treść na platformie: Wybierz odpowiedni powód (podszywanie się, oszustwo, wprowadzanie w błąd) i dołącz zebrane dowody. (Digital Services Act)

  3. Opublikuj komunikat kryzysowy: Poinformuj, że to nie Wy i wskaż listę oficjalnych kanałów komunikacji.

  4. Zabezpiecz finanse: Wdróż zasadę oddzwonienia innym kanałem, podwójną autoryzację oraz procedurę weryfikacji kont dostawców. (Konkret 24)

  5. Zbuduj „bezpieczną markę”: Uporządkuj kwestie prawne i sprawdź, czy Twój brand posiada realną ochronę. (Anna Cybulka)

Jeśli jesteś prawnikiem lub chcesz wejść głębiej w podstawy prawne (znak towarowy, procedury, platformy, AI Act) – przygotowałam osobną wersję tego tekstu: „To nie my”. Deepfake, podszywanie się pod markę i walka z czasem

Potrzebujesz naszego wsparcia? Napisz lub zadzwoń: + 48 606 306 405 – zwłaszcza gdy sprawa jest pilna.

Artykuł Deepfake z logo firmy: Plan działania SOS i poradnik krok po kroku pochodzi z serwisu Poraj Kancelaria Prawno-Patentowa.

]]>
Prawo do wizerunku dziecka https://poraj.com/blog/2021/08/04/prawo-do-wizerunku-dziecka/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=prawo-do-wizerunku-dziecka Wed, 04 Aug 2021 09:41:29 +0000 https://poraj.com/?p=5843 O tym, czym jest wizerunek, na czym polega jego ochrona i z czego wynika, szczegółowo pisaliśmy w naszym poprzednim artykule. Dziś chcielibyśmy się skupić na wizerunku dziecka, a konkretnie osoby…

Artykuł Prawo do wizerunku dziecka pochodzi z serwisu Poraj Kancelaria Prawno-Patentowa.

]]>
O tym, czym jest wizerunek, na czym polega jego ochrona i z czego wynika, szczegółowo pisaliśmy w naszym poprzednim artykule. Dziś chcielibyśmy się skupić na wizerunku dziecka, a konkretnie osoby niepełnoletniej do 18. roku życia.

Do kiedy rodzice decydują o udostępnianiu wizerunku dziecka, a od kiedy osoba małoletnia może sama dysponować swoim wizerunkiem?

No właśnie, pierwsze pytanie, które się nasuwa brzmi: do kiedy rodzice decydują o wizerunku dziecka, a od kiedy osoba małoletnia może sama dysponować swoim wizerunkiem? Zdajemy sobie przecież sprawę, że dzieci posiadają konta w mediach społecznościowych: w Polsce zgodnie z zasadami Facebooka konto może utworzyć osoba, która ukończyła co najmniej 13 lat, podobnie na bardzo popularnej wśród dzieci platformie Tik Tok oraz innych mediach. W przypadku serwisu YouTube w Polsce wymagane jest ukończenie 16 roku życia. Wynika to z faktu, że od 13. roku życia osoby niepełnoletnie mają ograniczoną zdolność do czynności prawnych, w sprawach istotnych, jak np. założenie konta w banku, 13-latkowie potrzebują jeszcze zgody rodziców, ale sami już mogą zawierać umowy powszechnie zawierane w drobnych sprawach np. mogą sami robić drobne zakupy, od około 16. roku życia pracować w ograniczonym wymiarze godzin itd.

Art. 14. KC Skutki braku zdolności do działań prawnych
§1. Czynność prawna dokonana przez osobę, która nie ma zdolności do czynności prawnych, jest nieważna.
§2. Jednakże gdy osoba niezdolna do czynności prawnych zawarła umowę należącą do umów powszechnie zawieranych w drobnych bieżących sprawach życia codziennego, umowa taka staje się ważna z chwilą jej wykonania, chyba że pociąga za sobą rażące pokrzywdzenie osoby niezdolnej do czynności prawnych.
Art. 15. KC Pojęcie ograniczonej zdolności do czynności prawnych.
Ograniczoną zdolność do czynności prawnych mają małoletni, którzy ukończyli lat trzynaście, oraz osoby ubezwłasnowolnione częściowo.

Czy niepełnoletni nastolatek może sam decydować o rozpowszechnianiu swojego wizerunku?

Tutaj, konieczna jest ocena skutków tego działania. Jeżeli wizerunek byłby rozpowszechniany na stronie wyłącznie w mediach społecznościowych lub na stronie internetowej np. klubu sportowego lub małej szkoły gry na instrumentach, będzie to niosło inne skutki, niż jeśli byłby rozpowszechniany w materiałach reklamowych i publikacjach. W pierwszym przypadku będzie można uznać zgodę za skuteczną, drugi powinien wymagać zgody przedstawiciela ustawowego. Decydujące znaczenie będzie miał tutaj zasięg (pola eksploatacji zdjęć) oraz czas przetwarzania. W związku z tym bezpieczniej będzie zawsze uzyskać zgodę rodziców zanim upublicznimy w jakikolwiek sposób wizerunek osoby niepełnoletniej.
Przepisy ustawy z 04.02.1994 r. o prawie autorskim i prawach nie pozostawiają wątpliwości. Zgodnie z art. 81 rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej a w przypadku osób niepełnoletnich – zgody ich rodziców lub opiekunów prawnych.

Czy wystarczy zgoda jednego rodzica, czy też niezbędne są podpisy obojga?

Kolejna pytanie dotyczące zezwolenia na publikację wizerunku dziecka, dotyczy podpisów. Czy wystarczy zgoda jednego rodzica, czy tez niezbędne są podpisy obojga?
Jeżeli dziecko pozostaje pod władzą rodzicielską obojga rodziców, każde z nich może działać samodzielnie jako przedstawiciel ustawowy dziecka.
Tutaj należy odpowiedzieć na pytanie, czy publikacja wizerunku należy do istotnych spraw dziecka. Jeśli mówimy o np. zdjęciach z wycieczek, zawodów sportowych, festynów, które pojawiają się na stronie organizatora, to raczej nie zaliczymy ich do istotnych spraw dziecka, problem zaczyna się w przypadku sprzeciwu drugiego rodzica. W tym przypadku wizerunek dziecka nie może być rozpowszechniany ani przez drugiego z rodziców, ani przez żadną instytucję mimo zgody jednego z rodziców.
W przypadku użycia wizerunku dziecka w mediach o większym zasięgu, np. w artykule prasowym lub w reklamie, zawsze wymagana jest zgoda obojga rodziców / opiekunów prawnych. W sytuacji konfliktu pomiędzy rodzicami decyzję podejmuje sąd rodzinny.

Kodeks rodziny i opiekuńczy (Dz.U. z 2020 r. poz. 1359):Art. 97. § 1. Jeżeli władza rodzicielska przysługuje obojgu rodzicom, każde z nich jest obowiązane i uprawnione do jej wykonywania.

Kiedy można opublikować wizerunek dziecka bez uzyskania zgody na publikację?

Są to 2 wyjątki dotyczące zarówno dzieci, jak i dorosłych:

Zezwolenie nie jest wymagane w przypadku rozpowszechniania wizerunku:

– osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych. Czyli mówimy tutaj np. o zdjęciu polityka podczas pełnionych obowiązków, nauczyciela np. wręczającego nagrody uczniom na koniec roku, ale także w przypadku dzieci: zdjęcie niepełnoletniej aktorki na planie filmowym lub podczas premiery, albo młodego sportowca na zawodach. Jednak trzeba pamiętać, ze wyjątek ten nie dotyczy tych samych osób w sytuacjach prywatnych oraz taki wizerunek nie może być rozpowszechniany w celach innych niż informacyjne, a w szczególności w celach komercyjnych.

– osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza czyli np. poszczególni uczniowie nie są wyróżnieni na zdjęciu, nie pozują a ich wizerunek nie jest kluczowy dla zdjęcia, czyli po ich usunięciu zdjęcie mogłoby nadal funkcjonować. Można więc opublikować bez zgody takie grupowe zdjęcia np. na stronie internetowej lub portalu społecznościowym, jednak bez dodatkowych informacji pozwalających ustalić tożsamość osób ujętych na zdjęciu.

Art. 6 ust. 1 lit. f rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 2016/679 z 27.04.2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) (Dz.Urz. UE L z 2016 r. 119, s. 1 ze zm.) RODO.

Czy przyjęcie zapłaty za pozowanie jest równoznaczne ze zgodą na publikację wizerunku?

Przyjęcie zapłaty za pozowanie, to kolejny wyjątek. Uważane jest ono za domniemaną zgodę na rozpowszechnianie wizerunku osoby portretowanej. Natomiast w przypadku wyraźnego zastrzeżenia osoby pozującej o braku zgody na rozpowszechnianie takiego zdjęcia, jego rozpowszechnianie jest bezprawne.
W przypadku dziecka praktycznie zawsze będzie potrzebna zgoda obojga rodziców / opiekunów prawnych. W 2018 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie uznał, że w przypadku braku zgody ojca na publikację wizerunku dzieci, zapłata dokonana do rąk matki bądź przyjęcie przez nią innego świadczenia stanowiącego substytut zapłaty za pozowanie podczas sesji, owej bezprawności nie uchyla.

(Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 4 lipca 2018 r. V Aca 484/17).

Czy wycofanie zgody na publikację wizerunku wiąże się z koniecznością usunięcia wszystkich zdjęć opublikowanych przed wycofaniem zgody?

Osoba, która wyraziła zgodę na publikację wizerunku własnego, lub swojego dziecka może ją cofnąć w każdym momencie. Cofnięcie zgody na publikację wizerunku uniemożliwia dalsze jego rozpowszechnianie, ale może ono odnieść skutek wyłącznie na przyszłość; nie ma jednak wpływu na dotychczasowe publikacje dokonane zgodnie z udzieloną zgodą. Wycofanie zgody musi być równie łatwe jak jej wyrażenie.

Zgodnie z art. 81 ustawy z 4.02.1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U. z 2019 r. poz. 1231 ze zm.)

Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) (Dz. U. UE. L. z 2016 r. Nr 119, str. 1 z późn. zm.), dalej jako RODO:
art. 7, 3. Osoba, której dane dotyczą, ma prawo w dowolnym momencie wycofać zgodę. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej wycofaniem. Osoba, której dane dotyczą, jest o tym informowana, zanim wyrazi zgodę. Wycofanie zgody musi być równie łatwe jak jej wyrażenie.

Co w sytuacji, kiedy wycofanie zgody wiąże się z realną stratą osoby rozpowszechniającej zdjęcia?

Taka sytuacja będzie dotyczyć przede wszystkim dzieci – modeli, których zdjęcia sa wykorzystywanie w prasie, filmie, czy reklamie. Jeśli opiekunowie prawni modela chcą wycofać swoją zgodę na rozpowszechnianie wizerunku, po wykonaniu kosztownej sesji, lub kiedy ruszyła kampania promująca nową kolekcję projektanta. Najczęściej osoby zatrudniające takiego modela, zabezpieczają się rozmaitymi klauzulami w umowach, często obwarowanymi karami umownymi za wycofanie zgody, które mają na celu pokrycie ewentualnych kosztów wycofania zgody. Oczywiście zawsze pozostaje też droga sądowa.
Zasadą pozostaje, że wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej wycofaniem.

Jak dochodzić swoich racji?

Przede wszystkim należy skontaktować się z instytucją / osobą udostępniła nasz wizerunek, w celu wyjaśnienia sytuacji i zgłoszenia prośby o usunięcie. Istnieje również możliwość, zasłonięcia wizerunku w sposób uniemożliwiający rozpoznanie osoby przedstawionej na zdjęciu. Tutaj najlepszym przykładem mogą być zdjęcia klasowe, do których pozuje cała klasa, ale na opublikowanym zdjęciu część dzieci ma zakryte twarze.
Ostatecznością pozostaje postępowanie sądowe. W relacjach uczeń – szkoła raczej rodzice nie pozwą szkoły z powodu rozpowszechniania wizerunku dziecka. Naturalną drogą byłaby rozmowa z dyrektorem, a gdyby to nie odniosło skutku, sprawę należałoby zgłosić do kuratorium oświaty. W sytuacji prywatnych placówek lub, co jest dużo poważniejsze, nieautoryzowanego użycia wizerunku dziecka w celu komercyjnym warto sprawę skonsultować z prawnikiem.

Czy zgoda na wizerunek może być elementem formularza zgłoszeniowego na przykład na kolonię lub zajęcia sportowe?

Niezbędne jest umożliwienie rodzicom bądź opiekunom podjęcia swobodnej w pełni świadomej decyzji w zakresie dysponowania wizerunkiem dziecka, dlatego powinien być to osobny druk. Zgoda na przetwarzanie wizerunku musi precyzyjnie określać miejsce oraz czas udostępnienia. Zgoda rodzica na publikację wizerunku dziecka uczestniczącego w zajęciach, projektach, zawodach i konkursach szkolnych, powinna być rozbita na poszczególne punkty – odrębnie dla każdej z aktywności – co do których rodzic może (ale nie musi) wyrazić zgodę. Zgoda powinna też zawierać informację dotyczącą aktów prawnych na których się opiera, oraz możliwości jej wycofania.

Sprawdź jak wygląda Twoja zgoda na udostępnianie wizerunku, a jeśli chcesz być pewien, że nie przysporzy ci ona problemów prawnych, zapraszamy do naszego sklepu, znajdziesz tutaj zgodę rodzica na rozpowszechnianie wizerunku dziecka, dla organizatorów półkolonii, kolonii, obozów.

Artykuł Prawo do wizerunku dziecka pochodzi z serwisu Poraj Kancelaria Prawno-Patentowa.

]]>
Czym jest wizerunek? https://poraj.com/blog/2021/06/18/czym-jest-wizerunek/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=czym-jest-wizerunek Fri, 18 Jun 2021 08:30:08 +0000 https://poraj.com/?p=5666 Tym razem mamy dla Was klika słów na temat, którego potoczne znaczenie rozumiane jest bez większych problemów. Chodzi o wizerunek, który słownik języka polskiego definiuje jako „podobiznę człowieka na rysunku,…

Artykuł Czym jest wizerunek? pochodzi z serwisu Poraj Kancelaria Prawno-Patentowa.

]]>
Tym razem mamy dla Was klika słów na temat, którego potoczne znaczenie rozumiane jest bez większych problemów. Chodzi o wizerunek, który słownik języka polskiego definiuje jako „podobiznę człowieka na rysunku, obrazie, zdjęciu itp.” I choć w przepisach prawa nie ma definicji wizerunku sensu stricto, to przyjmuje się, że wizerunek to utrwalony obraz człowieka, który pełni funkcję identyfikacyjną i informacyjną. Ma wartość zarówno osobistą, jak i majątkową, i choć w pierwotnym założeniu nie miał on stanowić przedmiotu obrotu, stał się nim z czasem. Dodatkowo, wizerunek to przymiot wyłącznie ludzki, dlatego nie przysługuje na przykład spółce.

W artykule 23. kodeksu cywilnego wizerunek to dobro osobiste:
Dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach.

Przepisem, do którego warto zajrzeć w kontekście wizerunku jest ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych. W komentarzu J. Barty i R. Markiewicza czytamy, że wizerunek jest „wytworem niematerialnym, który za pomocą środków plastycznych przedstawia rozpoznawalną podobiznę danej osoby„. Z tego względu wizerunek jest chroniony przed nieuprawnionym rozpowszechnianiem. W artykule 81. ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (dalej PrAut) czytamy: Rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej. (…)

Skoro warunkiem zakwalifikowania obrazu człowieka jako jego wizerunku jest jego obiektywna rozpoznawalność, można przyjąć, że wizerunek to zespół cech fizycznych, który pozwala zidentyfikować daną osobę, jego elementy to m.in.:

  • Twarz
  • Sylwetka
  • Głos
  • Ubiór
  • Sposób poruszania się
  • Charakterystyczne gesty
  • Sposób „bycia”

Niemajątkowy i majątkowy charakter wizerunku

Jak wyżej wskazano – wizerunek należy do dóbr osobistych, które definiowane są jako „niemajątkowa sfera indywidualnych wartości świata uczuć i stanu psychicznego, integralnie związanych z człowieczeństwem” (Wyr. SN z 7.3.2003 r., I CKN 100/01). Sąd Apelacyjny w Krakowie w wyroku z 19.12.2002 r. I ACa 957/01 stwierdził:Dobrem chronionym jest autonomia każdej osoby w zakresie swobodnego rozstrzygania, czy i w jakich okolicznościach jej wizerunek może być rozpowszechniony”. W dalszej części tezy sąd wyjaśnia, że zakres zezwolenia może być kształtowany dowolnie, również w związku z granicami czasowymi, miejscem publikacji itp.

Z tego względu, osoba, której wizerunek został ustalony powinna móc decydować o celu i kontekście jego rozpowszechniania, a także w zakresie interesów majątkowych – o czasie, miejscu, intensywności rozpowszechniania, a także o innych finansowych warunkach. To osoba, do której wizerunek należy, określa granice jego eksploatacji. A zatem – co do zasady – każde rozpowszechnianie czyjegoś wizerunku wymaga jego zgody art.81 PrAut:

Prawo do wizerunku to prawo zakazywania rozpowszechniania go,
a więc podejmowania działań, które zdefiniowane są ze względu na ich skutek, obojętny
z punktu widzenia kwalifikacji jako naruszenia interesu idealnego, który może czasem oznaczać naruszenie samych tylko interesów majątkowych. Uprawniony może nie tylko zakazywać, ale i zezwalać na rozpowszechnianie, co sprawia, że prawo to można definiować od strony pozytywnej jako prawo do decydowania o rozpowszechnianiu wizerunku
.1

Wizerunek może być rozpowszechniany w celach informacyjnych (zaspakajających prawo społeczeństwa do informacji bądź gospodarczych (komercyjnych, np. reklamowy, merchandising). Jego ochrona aktualizuje się w w sytuacji bezprawnego rozpowszechnienia – a zatem, gdy nie stało się to w sytuacji określonej przez ustawę jako wyjątek, a także bez zgody uprawnionego.

Kiedy zgoda nie jest potrzebna?

Zgoda na rozpowszechnianie wizerunku nie jest potrzebna w przypadku (ust. 2 art. 81 PrAut):

1) osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych.

Mogą to być osoby, które świadomie zdecydowały się na życie na oczach publiczności – politycy, działacze społeczni, autorytety moralne, aktorzy, sportowcy, dziennikarze, influencerzy, a także osoby, które mimowolnie stały się powszechnie znane – rodziny osób znanych, świadkowie ważnych wydarzeń, sprawcy głośnych przestępstw.

Warto w tym miejscu zaznaczyć również, że musi istnieć związek pomiędzy rozpowszechnianym wizerunkiem a pełnionymi funkcjami osoby publicznej – nie dotyczy to zatem wizerunku, utrwalonego w prywatnej sytuacji (z życia rodzinnego, czasu wolnego, urlopu) – należy zatem zadać pytanie czy wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez osobę powszechnie znaną funkcji publicznych, a doktryna i judykatura dopowiadają, że musi ilustrować informacje o pełnieniu tych funkcji.

Należy wyważyć interes publiczny do informacji i zaspokojenia zainteresowania oraz prywatność osób publicznych – chodzi o świadome i odpowiedzialne kształtowanie opinii publicznej przez media, poprzez pokazywanie wizerunku ludzi, którzy powinni być powszechnie znani. Można również stopniować dopuszczalność rozpowszechnienia proporcjonalnie do rozmiaru bycia powszechnie znanym. Przykładowo, wójt gminy jest powszechnie znany w swojej gminie i rozpowszechnianie jego wizerunku na terytorium tej gminy jest uzasadnione.

Należy w tym miejscu dodać, że wykorzystanie wizerunku osoby powszechnie znanej nie może służyć komercyjnym celom, np. reklamowym, może nastąpić jedynie w celu informowania o pełnieniu funkcji publicznej.

2) osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza.

Kluczem do zastosowania tego wyjątku, umożliwiającego rozpowszechnianie czyjegoś wizerunku bez zgody, jest odpowiednie kadrowanie obrazu – dany wizerunek musi być szczegółem całego obrazu, a ponadto pełnić funkcję poboczną, dodatkową, pomocniczą względem całości. Jak podpowiada SA w Krakowie, w wyroku z dnia 19 grudnia 2001 r., I ACa 957/01: „rozpowszechnianie wizerunku nie wymaga zezwolenia, jeśli stanowi on jedynie element akcydentalny lub akcesoryjny przedstawionej całości, tzn. w razie usunięcia wizerunku nie zmieniłby się przedmiot i charakter przedstawienia”.

Komercjalizacja wizerunku

Nie można wyzbyć się prawa do wizerunku – jest to prawo ściśle związane z podmiotowością danej osoby i nie można go sprzedać. Jednak, odkąd odkryto jego wartość materialną, wizerunek stał się przedmiotem obrotu gospodarczego i doszło do powszechnej komercjalizacji wizerunku. Udzielanie zezwoleń na wykorzystanie wizerunku jest często uzależniane od zapłaty wynagrodzenia, a jego wysokość jest funkcją rodzaju i skali eksploatacji. W obrocie są powszechnie stosowane szczegółowe umowy regulujące sposób rozpowszechniania wizerunku.

Rozpowszechnianie oznacza publiczne udostępnianie wizerunku, za pomocą dowolnego medium: telewizji, filmu, prasy drukowanej, na plakatach, pocztówkach, w Internecie, wystawiania na wystawach itp.

Rozpowszechnianie wizerunku w ramach udzielonej zgody (bez ograniczeń) również musi odbywać się zgodnie z zasadami współżycia społecznego, dobrymi obyczajami, nie może również naruszać dóbr osobistych osoby, której wizerunek jest rozpowszechniany (m. in. prawo do prywatności, do godności, czci).

Należy jednak pamiętać, iż zgoda na rozpowszechnianie może być w każdej chwili cofnięta. W związku z dualistycznym charakterem prawa do wizerunku – dotykającym zarówno sfery osobistej, jak i majątkowej oraz niezbywalnym jego charakterem, wszelkie umowy, dotyczące wizerunku mają charakter wyłącznie zobowiązujący, nie można ich realizacji wyegzekwować od uprawnionego, ich wykonanie może być jedynie poddane rygorowi kary umownej. Dobrze, by szczegółowo zostały w takiej umowie określone sposoby eksploatacji, jednak bez konieczności odniesienia do pól eksploatacji.

Wizerunek jest nieodłącznym elementem takich instytucji, jak merchandising, sponsoring czy mecenat/impresariat, a także relacji pomiędzy twórcą wizerunku (np. autorem portretu) a osobą, której wizerunek utrwalono.

W obrocie są powszechnie stosowane szczegółowe umowy regulujące relacje między profesjonalnymi modelami a podmiotami wykorzystującymi ich wizerunki.

Ustawa o prawie autorskim wprost reguluje sytuację osoby, pozującej za wynagrodzeniem – czyli modelem. Domniemywa się, że udzielił on jednocześnie zgody na rozpowszechnianie jego wizerunku. W praktyce przyjmuje się, że zgoda ta dotyczy wielokrotnego rozpowszechniania wizerunku, w dowolnym czasie i na dowolnym terenie. Jeśli zostało ustalone inaczej – to model powinien to wykazać, dlatego to w jego interesie jest precyzyjne określenie ewentualnych ograniczeń w postaci możliwej do udowodnienia, natomiast w interesie rozpowszechniającego jest posiadanie dowodu na potwierdzenie, że model otrzymał zapłatę za pozowanie.

Ochrona wizerunku

Jeśli nasz wizerunek został wykorzystany bez naszej zgody, aktualizują się nasze uprawnienia w zakresie jego ochrony. Przysługują nam następujące środki ochronne – roszczenia:

a) roszczenie o zaniechanie naruszeń – czyli zatrzymanie dalszego rozpowszechniania (ograniczenie negatywnych skutków),

b) roszczenie o usunięcie skutków naruszenia, np. złożenie oświadczenia o stosownej treści (wyjaśnienia, przeprosiny, sprostowanie),

c) roszczenia majątkowe: zadośćuczynienie (za krzywdę doznaną przez zawinione działania naruszyciela) w wysokości odpowiedniej do rozmiaru krzywdy, intensywności, czasu trwania, sposobu naruszania) LUB zapłata odpowiedniej sumy na cele społeczne.

Ewentualnie odszkodowanie przysługuje na zasadach ogólnych, jeśli zostały naruszone interesy majątkowe, wtedy jednak konieczne jest udowodnienie adekwatnego związku przyczynowego i wykazanie wysokości szkody (np. utracone korzyści z racji nieskomercjalizowania wizerunku na własnych warunkach).

Pozew za nieautoryzowane wykorzystanie obrazów

W 2020 roku, grupa ponad 40 modelek* pozwała Vogue, firmę mediową Condé Nast oraz stronę modową Moda Operandi za wykorzystywanie ich zdjęć do sprzedaży ubrań i akcesoriów bez ich zgody. Wizerunki znanych modelek – które pojawiły się w dziesiątkach kampanii reklamowych i współpracowały z takimi firmami jak Chanel, Dior, Louis Vuitton, Versace, Prada i Lanvin, a także Nike, Zara, H&M , Revlon i Victoria’s Secret – zostały wykorzystane do „celów handlowych, reklamowych i komercyjnych”, bez uprzedniej pisemnej zgody.

Modelki twierdzą, że Moda Operandi wykorzystywała ich zdjęcia i filmy (po pokazach oraz za kulisami pokazów) – „aby kierować ruch na stronę modaoperandi.com wyłącznie dla korzyści ekonomicznych.” oraz na „stronie internetowej vogue.com w celu promowania, reklamowania i pozyskiwania sprzedaży produktów Moda Operandi.” Powodowie twierdzą, że takie nieautoryzowane wykorzystanie ich obrazów i podobieństw „jest świadome i wszechobecne”, a Moda Operandi podjęła „cyniczny wysiłek w celu uniknięcia odpowiedzialności (…) z pełną świadomością. Powodowie domagają się odszkodowania oraz stałego zakazu wobec oskarżonych do nieuprawnionego wykorzystywania wspomnianych zdjęć w przyszłości.

Pozew jest lustrzanym odbiciem pozwu, który grupa modelek reprezentowanych przez Next złożyła przeciwko The RealReal w lutym 2017 r., Argumentując, że witryna sprzedażowa dóbr luksusowych wykorzystywała ich obrazy i podobizny bez upoważnienia.

***

Rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej.”

Zgoda na rozpowszechnianie wizerunku może przybrać formę jednostronnego oświadczenia woli – upoważnienia, albo formę umowy. Wykorzystując wizerunek w reklamie, bezpieczniej jest uzgodnić warunki jego wykorzystania w umowie w formie pisemnej (dla celów dowodowych). Niezależnie jednak od formy, zgoda powinna być wyrażona w sposób jednoznaczny i precyzyjnie określać jej warunki. Teoretycznie czym ogólniejsza zgoda, tym lepiej dla podmiotu rozpowszechniającego, jednak należy pamiętać o tym, iż zawsze rozpowszechnianie wizerunku powinno odbywać się z poszanowaniem dóbr osobistych prezentowanej osoby (godności, czci, prywatności), a także ogólnymi zasadami współżycia społecznego, dobrymi obyczajami. W sytuacji potencjalnego sporu, lepiej dla obu stron, by precyzyjnie określić warunki umowy, formę i sposób wykorzystania wizerunku, ponieważ to podmiot rozpowszechniający będzie musiał udowodnić, że robił to w ramach udzielonej zgody. Ograniczenia zgody mogą być ujęte pozytywnie, poprzez wskazanie dokładnego sposobu wykorzystania wizerunku bądź negatywnie poprzez wskazanie, w jaki sposób nie może być on wykorzystany.

Należy pamiętać, że zgoda dotyczy wizerunku jako obrazu człowieka utrwalonego w konkretnej postaci, np. na konkretnym zdjęciu, obrazie, filmie.

Zgoda może być udzielona bezterminowo oraz bez ograniczeń terytorialnych, jednak nie ma ona charakteru rozporządzającego, lecz zobowiązujący i może być cofnięta.

Bezpiecznym i zalecanym rozwiązaniem jest odpłatne (choćby symbolicznie) udzielanie zgody na rozpowszechnianie wizerunku. Wynika to, po pierwsze, z domniemania, które wtedy się aktualizuje, a pozwala uznać, iż osoba, której wizerunek jest rozpowszechniany, wyraziła na to zgodę. Drugą kwestią są względy podatkowe – nieodpłatnego udzielenie zgody stanowi nieodpłatny przychód do opodatkowania po stronie podmiotu rozpowszechniającego.

1 J. Barta „Prawo autorskie i prawa pokrewne, SPP t. 13, art. 81”, Warszawa 2017
* Sprawa to Champion et al., V. Moda Operandi, Advance Publications d / b / a / Conde Nast, 1: 20-cv-07255 (SDNY)

Artykuł Czym jest wizerunek? pochodzi z serwisu Poraj Kancelaria Prawno-Patentowa.

]]>
Czy sportowca można “wywłaszczyć” z wizerunku? https://poraj.com/blog/2019/07/26/czy-sportowca-mozna-wywlaszczyc-z-wizerunku/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=czy-sportowca-mozna-wywlaszczyc-z-wizerunku Fri, 26 Jul 2019 09:54:00 +0000 http://dawidwachowiak.pl/poraj/?p=48 O komercyjnej niedoli reprezentantów Polski. W dniach 30-31 maja w Warszawie odbyło się sympozjum naukowe pt. “Ochrona Wizerunku w Prawie własności intelektualnej“, którego organizatorem był Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej. Goście,…

Artykuł Czy sportowca można “wywłaszczyć” z wizerunku? pochodzi z serwisu Poraj Kancelaria Prawno-Patentowa.

]]>
O komercyjnej niedoli reprezentantów Polski.

W dniach 30-31 maja w Warszawie odbyło się sympozjum naukowe pt. “Ochrona Wizerunku w Prawie własności intelektualnej“, którego organizatorem był Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej. Goście, m.in. dr Michał Markiewicz, Bartosz Krakowiak oraz Luca Ferrari wypowiadali się o prawie do wizerunku rozwijając przewrotnie poruszony w temacie problem.

widok boiska piłkarskiego z lotu ptakaPrzewrotność tematu przejawia się w pewnej niesprawiedliwości, a nawet – ujmując dość ostro tę kwestię – w pełni świadomego “wywłaszczenia” przez ustawodawcę zawodników z ich prawa do wizerunku i czerpania z niego korzyści finansowych przez kadrowiczów – czyli sportowców, którzy znaleźli się w gronie reprezentantów narodowych bądź olimpijskich w biało-czerwonych barwach.

Regulacja art. 81 pr. aut.1 traktuje expressis verbis o konieczności wyrażenia zgody na rozpowszechnianie wizerunku osoby na niej utrwalonej. Jest to instytucja, dzięki której Uprawniony może zezwolić osobie trzeciej na korzystanie ze swojego dobra osobistego, przez co, wyłącza bezprawność jej czynu.

Naturalną koleją rzeczy byłoby indywidualne, bądź grupowe ustalanie kontraktów – “wartości” owej zgody, także w przypadku reprezentacji kraju. Niestety, w rzeczywistości jest inaczej. Art. 14 ustawy o sporcie2 mówi wprost – członek kadry udostępnia na zasadzie wyłączności swój wizerunek w stroju reprezentacji polskiemu związkowi sportowemu / Polskiemu Komitetowi Olimpijskiemu do ich celów gospodarczych.

Przedmiotowa regulacja była przedmiotem szeroko dyskutowanej batalii prawnej, szczególnie biorąc pod uwagę kluczowe w tym zakresie orzeczenie Sądu Najwyższego3 – niestety, nie będące po myśli reprezentantów. Zawodnicy muszą znosić wykorzystywanie ich wizerunków w strojach reprezentacji do w zasadzie dowolnych celów, które mogą być ujęte w celach gospodarczych danego związku.

reprezentacja Polski w siatkówce stojąca w rzędzie na tle zapełnionych trybunTaka sytuacja doprowadziła już niejednokrotnie do sporów pomiędzy reprezentantami Polski, a związkami, które do tej pory – w ten, czy inny sposób kończyły się ostatecznie polubownym załatwieniem sprawy.

Jednakże z łatwością można wyobrazić sobie sytuację, w której dany sportowiec, nie godzący się na deprecjonowanie i zbijanie rynkowej wartości swojego wizerunku, zdecyduje się na porzucenie barw narodowych – zwłaszcza w obliczu galopującej komercjalizacji, a przecież reprezentacja to dobro wspólne wszystkich obywateli, “duma narodu” – oczywistym jest, że powinni do niej należeć sportowcy prezentujący najwyższy poziom.

gra piłkarzykiTakie postaci, jak Robert Lewandowski, czy też wcześniej Maciej Żurawski wnosiły ze sobą do kadry nie tylko olbrzymią wartość marketingową, ale i przede wszystkim – poziom sportowy, który powinien być najważniejszą wartością w przedmiotowej kwestii, a pojawiało się ryzyko, że przez problemy związane z prawem do wizerunku, mogą już w niej nie wystąpić.

Warto zaznaczyć, że indywidualne kontrakty sportowców oraz polityka budowania własnego wizerunku mogą prowadzić do konfliktu względem obowiązków reprezentacyjnych – zmuszenie do reklamy konkurencyjnego produktu lub towarów, które są sprzeczne ze światopoglądem zawodnika lub pochodzą od kontrowersyjnych firm.

Nawet najbardziej krytyczni badacze wskazują, że obecny stan rzeczy pośrednio narusza postanowienia Konstytucji RP (w zakresie jej art. 64 oraz art. 2 ust. 2). “Wywłaszczenie” wizerunków sportowców, nie jest im w żaden sposób wynagradzane. Co prawda są to stanowiska skrajne, ale trzeba podkreślić, że wiele głosów się do nich przyłącza.

Należałoby się zastanowić, czy regulacja wyłączająca jakąkolwiek możliwość negocjacji po stronie sportowca, jest wyborem właściwym. W innych krajach (np. Niemcy) problem rozwiązano poprzez kontraktowe uregulowanie odpowiednich wynagrodzeń, poprzedzone negocjacjami ze związkami zawodowymi sportowców.

Osobiście, w pełni przychylam się do krytyki niniejszego stanu rzeczy. Regulacja art. 14 ustawy prawo o sporcie stanowi “wywłaszczenie” zawodników z ich praw osobistych. Wydaje się, że mimo dość jasnej materialnej intencji ustawodawcy, należałoby wziąć pod uwagę interes sportowca, chociażby w prawie do odmowy uczestnictwa w konkretnych akcjach promocyjnych lub formy kontraktowego ustalenia zakresu porozumienia w sprawie prawa do wizerunku już w trakcie powoływania do reprezentacji. Takie rozwiązanie, chociaż wiąże się z dużym organizacyjnym wysiłkiem obu stron, byłoby zdecydowanie bardziej uczciwe i przede wszystkim, nie naruszałoby jednostronnie interesu sportowców.

Autor: Piotr Bączyk, magister prawa | pbaczyk@poraj.com

Artykuł Czy sportowca można “wywłaszczyć” z wizerunku? pochodzi z serwisu Poraj Kancelaria Prawno-Patentowa.

]]>