Dla jednych z nas muzyka może być sztuką, dla innych wyłącznie rozrywką.
Niezależnie od kategoryzacji, muzyka: 

  • jest jednym z najważniejszych elementów kultury,
  • stanowi środek komunikacji międzyludzkiej,
  • jest źródłem tożsamości zbiorowej,
  • jest głównym kryterium tworzenia grup społecznych, subkultur.

Muzyka jest dla każdego, choć nie każdy z niej korzysta.

A korzyści z muzyki może być wiele – dla odbiorcy to przede wszystkim doznania psychiczne, dla jej twórców to możliwość autoekspresji, uzewnętrznienia swoich subiektywnych odczuć, pokazania światu swojej twórczości.

Takie założenia są bardzo idealistyczne, bowiem w XXI wieku muzyka jest raczej punktem wyjściowym dla ogromnej komercyjnej machiny zwanej przemysłem muzycznym. Pozostałymi częściami składowymi tej branży są między innymi koncerty, wytwórnie muzyczne (zarówno międzynarodowe molochy jak Warner Music Group, Universal Music Group czy Sony Music Entertainment, jak i cieszące się rosnącą popularnością wytwórnie niezależne, tzw. indie), streaming czy marketing i merchandising, czyli sprzedaż gadżetów, związanych z wykonawcą.

                 

Każda z tych części oparta jest na innym przedmiocie praw własności intelektualnej.
Przykładowo – koncerty na autorskich prawach pokrewnych do artystycznego wykonania, nagrywanie i wydawanie płyt na prawach pokrewnych do fonogramów.
Natomiast marketing i merchandising w głównej mierze opiera się na

  • wizerunku artystów,
  • prawnie chronionych nazwach,
  • nazwiskach oraz pseudonimach,
  • logach artystów i zespołów.

I choć z zarabianiem na merchandisingu muzycznym można się zgadzać bądź nie, jest to prawdziwa żyła złota, przynosząca niekiedy artystom niewiele mniejsze pieniądze, niż tworzenie muzyki per se.

Poniżej wykres z analizy Petera DiCola – Money from Music.

Obecnie zastrzeganie artystycznego pseudonimu, nazwiska czy nazwy zespołu jako znak towarowy jest powszechną praktyką. 

Nazwy te zazwyczaj nie są uznawane za samoistne utwory, a zatem nie są objęte ochroną prawnoautorską, natomiast mogą korzystać z ochrony, gwarantowanej przez instytucję dóbr osobistych.

Ich rejestracja jako znaki towarowe zwiększa skuteczność ochrony, zapewnia wyłączność na zawodowe i zarobkowe używanie znaku oraz udostępnia większe spektrum środków (ochronnych, jak i dowodowych) w przypadku ewentualnego naruszenia. Zarejestrowany znak towarowy może również być źródłem zarobków, m.in. z licencji za korzystanie z niego przez inne podmioty.

Oto kilka znanych znaków towarowych przemysłu muzycznego:

Zarejestrowane znaki: Elvis, Elvis Presley oraz autograf Króla.

Zarejestrowany w 1977r. znak towarowy The Rolling Stones /tongue and lip design/.

Nazwa zespołu The Rolling Stones ma ciekawą historię z prawnego punktu widzenia.

Zwrot ten wziął się z angielskiego przysłowia „a rolling stone gathers no moss”, czyli w dosłownym tłumaczeniu „toczący się kamień nie porasta mchem”, co można różnie interpretować, (szczególnie w świetle ponad 55-letniej aktywności muzycznej Stonesów), jednak przenośnie oznacza „jeśli często zmieniasz środowisko, nie zapuścisz nigdzie korzeni; jeśli często zmieniasz miejsce, nie będziesz za nic odpowiedzialny”.

Do posługiwania się taką nazwą, zespół zainspirował twórca Muddy Waters utworem „I’m a rollin’ stone”. Równocześnie, piosenkę o takim tytule napisał Bob Dylan („Like a Rolling Stone”). Natomiast w 1967 r. (a zatem 5 lat po powstanie zespołu) powstał, obecnie znany i ceniony na całym świecie, magazyn Rolling Stone.

Wszystkie te aspekty, w tym powszechność tego zwrotu w świecie muzyki, sprawiły, iż początkowo nazwa ta została odrzucona jako znak towarowy.

Jednak główną przeszkodą był fakt, że magazyn Rolling Stone zarejestrował swoją nazwę jako pierwszy, ograniczając tym samym posługiwanie się innym podmiotom jednakowym i podobnym oznaczeniem w zakresie podobnych usług i towarów. Ostatecznie obu podmiotom udało się dojść do porozumienia i zawarły one umowę, precyzyjnie określającą, kto w jakim zakresie może się posługiwać spornym oznaczeniem.

5686228

Inne, słynne „muzyczne” znaki towarowe:

4340692

2481821

1072398

011348596

Z polskiego podwórka:

Manaam R.119506

Zbigniew Wodecki R.308322


R.247692

R.270159

R.142154

W drugiej części artykułu opowiem o znaku towarowym The Beatles.
Izabella Pawlak | ipawlak@poraj.com

Źródła:

https://beachpackagingdesign.com/boxvox/la-25-a-fanciful-trademark-infringing-tongue

https://soundcloud.com/aleksandra-sewerynik/ppm-002-ochrona-nazwy-zespolu-muzycznego-wywiad-z-edyta-demby-siweki-prawomuzykipl

https://obcyjezykpolski.pl/the-rolling-stones-czyli-wedrowcy/

https://www.trusttreetrademarks.com/2015/06/17/rolling-stones/

http://ipkitten.blogspot.com/2017/06/kiss-singer-seeks-trade-mark.html

https://www.bbc.co.uk/programmes/articles/56nG2R2ps7YJCDyG76Wjbvf/more-than-merch-why-band-t-shirts-are-so-important

https://music3point0.com/2017/11/02/top-merch-profit-margin/

K. Grzybczyk „Ikony popkultury a prawo własności intelektualnej. Jak znani i sławni chronią swoje prawa”, Wolters Kluwer, Warszawa 2018