O postrzeganiu znaków towarowych w rozmowie
prawniczki i konsumentki.

 

Moja znajoma interesuje się liternictwem, od pewnego czasu przyłapuję ją na ciągłym zapisywaniu słów i nazw, które czasem wydają się być jakby wyszły spod pióra projektanta. Jaką szansę ma słowo na stanie się znakiem towarowym?

Jeżeli chcemy zarejestrować słowo jako znak towarowy, musimy pamiętać, że może ono zostać zgłoszone w dwóch postaciach: jako znak słowny lub jako znak słowno-graficzny.

 

  • Pierwsza kategoria obejmuje słowo lub słowa bez określonej formy graficznej – uzyskanie ochrony na znak towarowy tego rodzaju pozwala używać oznaczenia niezależnie od jego wizualnej postaci i co najważniejsze – skutecznie uniemożliwić używanie tego określenia w jakiejkolwiek formie przez konkurencję.
  • Z kolei znak słowno-graficzny – mówiąc najprościej – obejmuje logo, czyli oznaczenie składające się ze słowa lub słów zapisanych fantazyjną czcionką lub umieszczonych na oryginalnym tle.
    Wydaje się, że lepszą ochronę zapewniają znaki słowne, ale nie jest to sprawa oczywista.

 

Przy podejmowaniu decyzji o zgłoszeniu znaku należy wziąć pod uwagę to, w jaki sposób znak będzie używany – na przykład, czy konsument będzie częściej widział czy słyszał nasz znak. Warto zastanowić się też, jakie są praktyki oznaczania towarów lub usług w naszej branży. Ważne, by uwzględnić również to, na jakich rynkach zamierzamy oferować produkty – jeżeli działamy w państwach z innym alfabetem niż łaciński, może być nam trudno skorzystać z ochrony znaku słownego.

 

W mojej świadomości zadomowione są konkretne marki, które lubię lub podobają mi się ich logo.

Myślę tu o znakach słownych, graficznych czy przestrzennych. Czy są nowe kierunki czy trendy w projektowaniu znaków?

 

Tradycyjne znaki towarowe cieszą się niesłabnącą popularnością – nic dziwnego, są one najłatwiej „przyswajalne” dla konsumenta, ale też najprostsze do zaprojektowania i zastosowania w działalności. Pojawiają się jednak tak zwane niekonwencjonalne znaki towarowe.

Zalicza się do nich znane od dawna znaki towarowe obejmujące kolory, dźwięki, hologramy czy krótkie utwory audiowizualne. Znane są również udane próby rejestracji charakterystycznego wyglądu sklepu jako znaku towarowego. Problemem wciąż pozostają znaki zapachowe – ustawodawstwa większości państw dopuszczają takie oznaczenia, nadal nie ma jednak recepty na to, jak skutecznie zobrazować zgłaszany zapach. Urząd Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej zarejestrował znak „Smell of fresh cut grass” do oznaczania piłek tenisowych, ale to jedyny przypadek, który zakończył się sukcesem.

 

 

Nie do końca rozumiem cel i potrzebę tworzenia nowych koncepcji znaków. Cenię prostotę przekazu. Przecież kartka papieru w połączeniu z wyobraźnią daje nieskończone możliwości.

Przedsiębiorcy stawiają na nieustanny rozwój i tworzą nowe kanały porozumiewania się z konsumentami. Wyrasta z tego potrzeba tworzenia również nowych kategorii znaków towarowych. Współcześnie można trafić do konsumentów nie tylko słowem i grafiką, ale również kolorem, dźwiękiem, poruszającym się obrazem czy kształtem.

Oferując, sprzedając towary czy usługi próbuje się coraz częściej oddziaływać na wiele zmysłów i to równocześnie.

Tak np. znaki typu animacje łączą obraz, ruch, dźwięk. Może kiedyś zaoferują również zapach czy dotyk? Prawo własności przemysłowej umożliwia ochronę nowych form znaków towarowych, tym samym wspierając pomysłowość przedsiębiorców. Każdy może jednak zgłosić znak towarowy w takiej formie, jaka najlepiej sprawdzi się w danej działalności gospodarczej. Różne formy lub ich połączenie mogą dać różny efekt u odbiorców. 

Co jest najważniejsze przy rejestracji znaku towarowego?

W przypadku znaków towarowych – zarówno konwencjonalnych, jak i niekonwencjonalnych – należy pamiętać, że służą one przede wszystkim odróżnianiu towarów lub usług przedsiębiorców. Konieczne jest więc, by znak był rzeczywiście używany w obrocie gospodarczym.

O ile użycie konwencjonalnych znaków słownych lub słowno-graficznych nie nastręcza większych trudności, o tyle znaki niekonwencjonalne mogą sprawić przedsiębiorcom nieco kłopotów. Co zrobić z dźwiękowym znakiem towarowym, na przykład krótką melodią, gdy nie działamy w mediach wykorzystujących dźwięk? Jak używać znaku przestrzennego, obejmującego np. opakowanie produktu, gdy nie mamy tego produktu w naszej ofercie?

Znak powinien zatem odpowiadać rzeczywistej działalności przedsiębiorcy – przed dokonaniem zgłoszenia należy sprawdzić, co tak naprawdę odróżnia naszą działalność gospodarczą i na jakie cechy zwracają uwagę konsumenci. Czy rozpoznają nasze usługi, słysząc dźwięk, oglądając krótkie nagranie, widząc kształt produktu?

Jakie wyzwania stoją przed zgłaszającym, gdy ma przed sobą rejestrację znaku niekonwencjonalnego?

Obecnie przepisy nie wymagają graficznego przedstawienia znaku – należy go jednak przedstawić w takiej formie, która pozwoli dostatecznie zapoznać się z przedmiotem ochrony. Dokładne określenie znaku niekonwencjonalnego, który ma zostać zgłoszony w urzędzie, jest najważniejszą i najtrudniejszą rzeczą.

W praktyce większość znaków może być przedstawiona „na papierze” – na przykład słowem, rysunkiem czy zapisem nutowym. Niektóre znaki mogą mieć również formę nagrania. Jak wspomniałam wcześniej, znaki zapachowe są grupą wymagającą największej troski przy zgłoszeniu – ale należy tutaj dodać, że zgłoszenia tego typu znaków należą do rzadkości.

 

Czy kancelaria Poraj przyjmie każde zlecenie o udzielenie prawa ochronnego?

Kancelaria PORAJ pomaga w dokonywaniu zgłoszeń znaków towarowych każdego rodzaju, zarówno w procedurze krajowej, unijnej, jak i międzynarodowej. W oparciu o profil działalności doradzamy Klientom, jakie znaki zgłosić, by najpełniej chronić ich prawa, przygotowujemy dokumentację zgłoszeniową znaków towarowych i reprezentujemy ich w trakcie całej procedury zgłoszeniowej – od podania o udzielenie prawa ochronnego aż do świadectwa ochronnego.

 

#rejestracjaznaku

 

Ze względu na różnorodne wykształcenie czy też zainteresowania z przyjemnością doradzimy w kwestii znaków niekonwencjonalnych. Trzeba jednak pamiętać, że w przypadku niektórych znaków – nawet zapachu będzie to testowanie nowych, nieprzetartych ścieżek. Warto jednak odważnie pomyśleć o testowaniu nowych strategii marketingowych opartych o „nowe możliwości” i ochronie takich znaków. Oczywiście gdy jest to potrzebne.

Rozmawiały:
mec. Jagoda Węglewska
Katarzyna Martinek
#rejestracjaznaku

Chcesz wiedzieć więcej? Skonsultuj się ze specjalistą! Wyślij pytanie